Wywiad z dyr. W. Kosińskim - cz. 4
W ramach obchodów 60-lecia powstania szkoły przeprowadziliśmy wywiad z Panem Wojciechem Kosińskim, który pełnił funkcję Dyrektora w naszej placówce od września 1986r. do sierpnia 2004r.
Zachęcamy do dzielenia się wspomnieniami na Facebooku z tamtego okresu. h.g.
Panie Dyrektorze,
9. Jak zmieniła się szkoła i edukacja na przestrzeni lat – zarówno pod względem nauczania, jak i życia szkolnego?
Na przestrzeni moich lat pracy zmieniło się wszystko, to były czasy kiedy w całym państwie zachodziły zasadnicze zmiany. Do podstawowych zmian mogę zaliczyć:
- zadania wynikające z funkcji edukacyjnej szkoły;
- zadania wynikające z funkcji opiekuńczej szkoły;
- zadania wynikające z funkcji profilaktyczno-terapeutycznej;
- zmiany dotyczące praw pracowniczych tzw. “karta nauczyciela”;
- zmiany dotyczące nadzoru nad szkołą.
Tutaj przytoczę przykład mojej osoby. Otrzymałem dwa razy tytuł nauczyciela dyplomowanego, po raz pierwszy w 1972 r., po raz drugi w 2001 r.
10. Czy jest jakieś wydarzenie lub sytuacja, które szczególnie zapadły Panu w pamięć?
Takich wydarzeń było wiele, przytoczę tu zabawnie tragiczną sytuację (chyba z 1983 r.) W SP5 przebudowywany był dach. Firma, która była wykonawcą stanęła przed dylematem. Brakło papa na pokrycie dużej części dachu. Zbliżała się jesień a w związku z tym zwiększone opady. Dyrektor ZEAS (Zespół Ekonomiczno Administracyjnych Szkół) odpowiedzialny za remont zwrócił się do mnie o pomoc. Mówił, że szuka papy w całej Polsce i prędzej mu włosy na dłoni wyrosną niż ją zdobędzie. Szczęśliwym trafem rozmawiałem o tym z kolegą, a on zdradził mi tajemnicę, który zakład pracy ma papę w zapasie. Po dwóch dniach problem został rozwiązany, a dyrektorowi ZEAS włosy na dłoni nie wyrosły (sprawdziłem, w żartach).
11. Jak wyglądały relacje z uczniami, nauczycielami i rodzicami w czasie pełnienia funkcji dyrektora?
Moje relacje z uczniami, nauczycielami i rodzicami układały się zawsze prawidłowo. Nigdy nie spotkałem się ze skargami, zażaleniami do władz wobec mojej osoby. Starałem się zawsze tworzyć przyjazną atmosferę pracy, tworzyć kolektyw pracowniczy wokół wspólnych planów i zadań, oceniać sprawiedliwie dokonania poszczególnych nauczycieli.
Za swoją pracę byłem wielokrotnie nagradzany i odznaczany. Jako dyrektor szkoły uważam, że była to zasługa również pracowników i uczniów. Władze zawsze ocenę dyrektora widzą poprzez ocenę pracy całej szkoły.
