Wywiad z dyr. W. Kosińskim - cz. 3
W ramach obchodów 60-lecia powstania szkoły przeprowadziliśmy wywiad z Panem Wojciechem Kosińskim, który pełnił funkcję Dyrektora w naszej placówce od września 1986r. do sierpnia 2004r. Zachęcamy do dzielenia się wspomnieniami z tamtego okresu. h.g.
Panie Dyrektorze,
7. Jakie były największe wyzwania podczas kierowania szkołą ?
Zawsze największym wyzwaniem dla dyrektora szkoły były sprawy związane z administracją tj. stanem technicznym budynku, boiska, ogrodzenia. Mój okres kierowania szkołami przypadał na lata 1975-2004. Krajowe wstrząsy odbijały się na sprawnym prowadzeniu szkoły. Stale brakowało pieniędzy na podstawowe potrzeby. Były takie momenty w naszej szkole, że kredę i środki czystości kupowało się z funduszu komitetu rodzicielskiego. Przypominam sobie sytuację w sierpniu 1975 r. Na drugi dzień po przejęciu szkoły, przyjechała wizytacja z kuratorium oświaty i zebrałem pierwsze lanie. Flaga na maszcie postrzępiona, ogrodzenie wokół szkoły porozrywane. Ja tego nie widziałem, bo nie zdążyłem obejść terenu szkoły, a z drugiej strony kierownictwo szkoły oficjalnie obejmowałem dopiero od 1 września ( w tym czasie lustracje, wizytacje, hospitalizacje odbywały się bez zapowiedzi). Zostały mi w pamięci również moje przygody z kanalizacją. W SP5 istniało tzw. szambo, które często się przepełniało i trzeba było pilnować, żeby w porę zgłosić jego oczyszczenie, w innym przypadku nieczystości wypływały w piwnicy. Przez 11 lat walczyłem o odprowadzenie ścieków do kanalizacji miejskiej (była to poważna inwestycja). Udało się w wakacje 1986 r. kiedy przekazałem szkołę (SP5) następcy. W Szkole Podstawowej nr 9 z kolei sieć kanalizacyjna w ulicy często się zapychała i nieczystości wylewały się w suterenie, zalewając szatnię i zmuszając do ewakuacji ubrań. Tutaj współpraca z dyrektorem liceum (miał podobne sytuacje) doprowadziła do dość szybkiej reakcji władz i wybudowania drugiej nitki kanalizacji. W Szkole Podstawowej nr 5 budowałem boisko sportowe, w tak zwanym czynie społecznym, tym samym sposobem wymieniłem ogrodzenie. Oczywiście pomogły mi w tych działaniach zakład opiekuńczy “ZPO Pilica” i komitet rodzicielski. W SP9 ogrodzenie budowałem trzykrotnie, po raz pierwszy “w czynie społecznym” przez rodziców, po raz drugi przez firmę która organizowała pracę dla bezrobotnych, po raz trzeci przez firmę “Cedrom” i to ogrodzenie służy do dzisiaj.
8. Z którego osiągnięcia swojej pracy zawodowej/szkoły jest Pan najbardziej dumny?
Jest mi w tej chwili trudno przytoczyć osiągnięcia, z których jestem najbardziej dumny. Na pewno były to wyniki uczniów zdających egzaminy do szkół średnich. Wyniki egzaminów po ukończeniu szkoły podstawowej i gimnazjum. Zwycięstwa uczniów szkoły w konkursach przedmiotowych, konkursach artystycznych, zawodach sportowych. Wydanie w formie broszur zarysu historii SP5 opracowanej przez mgr Jerzego Wojniłowicza, oraz SP9 opracowanej przez mgr Waldemara Fijałkowskiego. Myślę, że 60-lecie szkoły jest dobrą okazją by dopisać ostatnie lata.
